Na to kultowe zdanie miliony fanów wyczekiwało przez 10 lat. 10 lat to bardzo dużo w elektronicznym półświatku. To wystarczająco dużo by stworzyć następcę legendy?Za kontynuacje Fallouta zabrała się firma Bethesda która dostarczyła graczom genialnego Obliviona.
Z ust graczy od razu poleciała krytyka jeszcze przed pojawieniem się oficjalnego teasera. Sam sądziłem ,że Bethesda nie sprosta oczekiwaniom graczy i zawali ten projekt? Jak bardzo się myliłem.
WELCOME IN VAULT 101?
Przygodę z nowym Falloutem zaczynamy od kreacji bohatera. Proces ten przebiega bardzo pomysłowo i naturalnie. Zresztą ,jak zauważyłem jest to ważna cecha tej produkcji ? naturalność. Przy planowaniu i budowie swojego herosa nie uświadczycie więc tabelek i menusów zaburzających iluzję wirtualnej rzeczywistości. Zaraz po naszym porodzie (wszystko w widoku fpp) nasz tata zastanawia się, jak będziemy wyglądać w przyszłości, dlatego aktywuje sensor DNA, który ukazuje nasz przyszły wizerunek, jak już będziemy dorośli. W tym momencie wchodzi do akcji gracz, który może wykreować swój wirtualny wizerunek. Opcji modyfikacji avatara są tysiące więc można przenieść przy odrobinie wysiłku swoją podobiznę do gry.Po niezbyt szczęśliwych narodzinach(matka bohatera umiera) , trafiamy do schronu 101 gdzie dochodzimy do kilku ważnych sekwencji , między innymi do tej, w której pozostajemy na chwilę bez opieki ojca by pod jego nieobecność zajrzeć do pewnej książeczki o wymownym tytule ? You Are Special. Otwierając ją zyskujemy dostęp do ekranu podziału punktów do podstawowych statystyk postaci jak siła, inteligencja, charyzma itd. Przebiega to znowu bardzo naturalnie.
Po tym jak przydzielimy punkty następuje kolejna scena pokazująca nasze 10 urodziny. W tym momencie możemy już podejmować drobne decyzje moralne, które wybiera się z listy możliwych wypowiedzi oraz możemy zdobyć pierwsze punkty karmy, które otrzymamy w zależności od tego, czy zachowujemy się agresywnie wobec innych czy też jesteśmy przyjaźnie nastawieni do osób. Warto też dodać ,że dostajemy na urodziny Pip-Boya 3000 który służy nam za menu główne. To w nim przeglądamy statystyki, ekran zadań i ekwipunku oraz to w nim znajduje się mapa świata. Kapitalny pomysł.
Następnie, kiedy mamy już 16 lat wybieramy Perki, czyli specjalne cechy naszego bohatera jak np. krwawa jatka czy rewolwerowiec. W sumie wszystkich Perków jest 58.
ESCAPE?
Krótki bieg tunelem, z tyłu dźwięk zamykającego się włazu krypty? Przez drewniane drzwi przenikają promienie słoneczne. Słońce?Prawdziwe słońce.
Czemu opuściliśmy bezpieczne schronienie w krypcie?
Sprawa nie jest prosta gdyż nasz jedyny rodzic opuścił kryptę. Opuścił kryptę która miała pozostać zamknięta. Fakt ten narobił spore zamieszanie. Głównemu bohaterowi nie pozostaje nic innego jak podążenie za śladami ojca i ucieczka z krypty.
Już od pierwszego momentu wychylenia łba poza schron 101 mamy oddany do eksploracji cały dostępny świat. Naszym głównym zadaniem staje się odnalezienie ojca.
Podróże po pustkowiach i ruinach wirtualnego Waszyngtonu odbywają się jedynie na piechotę i trzeba przyznać ,że takie przechadzki są cholernie klimatyczne. Wyobraźcie sobie całe kilometry podróży , by znaleźć zniszczone miasteczka, zabite w domach rodziny, górskie łańcuchy rozciągające się przez horyzont. Widoki w F3 naprawdę potrafią wywołać opad szczęki. Jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak niesamowicie wykreowanym post nuklearnym światem. Warto dodać ,że nie ma loadingów podczas podróży po pustkowiach. To wszystko jeden, wielki teren eksploracji. Doczytywanie pojawia się jedynie przy wchodzeniu do krypt lub dużych budynków.
MEGETON
Pierwszą osadą do jakiej trafimy będzie Megaton. Ma ona bardzo fajny design i warto dodać ,że nazwa osady wzięła się od bomby atomowej która spadła na Megaton jednak nie wybuchła. Już po przybyciu do osady mamy możliwość zdobycia punkty dobrej karmy lub złej. Dostajemy ofertę wysadzenia Megaton uaktywniając atomówkę ,możemy jednak odmówić tego niecnego czynu co skutkuje pewnymi konsekwencjami w dalszym etapie gry.
Poza Megatonem zwiedzimy też miasto Rivet City czy Bazę Bractwa Stali. Miejscówek jest bardzo dużo więc na monotonność nie będziemy narzekać. Poza większymi miejscówkami odwiedzimy zniszczone mosty, miasteczko kanibali, wyludnione wioski itd. A pośród nich czaić się będą ghule, skorpiony, super mutanty i inne dziwadła. Jak z nimi walczyć?
FIGHT TO SURVIVE?USE VATS!!!
Na początku miałem mieszane uczucia związane z systemem walki w F3. Gra działa w trybie Real time-owym z możliwością pauzy w postaci systemu namierzania VATS. System ten pozwala nam wycelować dowolną część ciała przeciwnika i oddania strzału jednak to gra decyduje czy pociski trafią wroga czy spudłujemy. RPG pełną gębą.
Wato zaznaczyć ,że fantastycznie wykonano powtórki w VATS prezentujące skutki trafienia naszych pocisków. Odlatujące gałki oczne, rozprute brzuchy, fruwające kończyny?Jest brutalnie i miodnie.
Jeśli chodzi o broń to twórcy oddali do naszej dyspozycji ponad 50 sztuk rozmaitych narzędzi mordu ? zaczynając od noży a kończąc na moim ulubionym fatmanem(ręczną wyrzutnią atomówek).Ważną innowacją jest wprowadzenie czynnika condition czyli stanu naszej broni. Jeśli karabin będzie miał słaby poziom condition to będzie oddawał słabsze strzały. Warto więc naprawiać swoją broń. Broń ze słabym condition będzie też zacinać się.
Szkoda ,że nie można customizować posiadanej przez nas broni ale pamiętajmy ,że F3 to RPG a nie typowy shooter.
HOW IT LOOKS LIKE?
Oprawa audio wizualna F3 zasługuje na osobny akapit. Zacznijmy od grafiki. Gdybym miał się do czegoś przyczepić byłaby to animacja postaci oraz ich mimika twarzy. Animacja jest bardzo sztywna i nienaturalna co zaprzecza koncepcji gry. Do reszty oprawy nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Lokacje są wykonane kapitalnie, pustkowia to istny majstersztyk a design miast czy bestii powala na kolana.
Bardzo zawiódł mnie fakt ,że zrezygnowano z ambientowej muzyki na rzecz hitów z lat 50 ale i tak czy siak warstwa dźwiękowa jest dobrze wykonana.
THE VAULT NEED YOU?
Jednorazowe przejście gry pomijając niektóre boczne questy zajmie wam około 60 godzin. I mogę spokojnie powiedzieć ,że te 60 godzin spędzicie świetnie bawiąc się przy nowym Falloucie. Bethesda pokazała po raz kolejny ,że znają się na tym co robią i zyskują u mnie kredyt zaufania. Ich nowe dziecko nie jest starym, dobrym Falloutem? To jest Fallout naszych czasów. Pozycja obowiązkowa.
Plusy
+fenomenalny klimat
+fabuła
+wielkość świata
+questy
+60 godzin intensywnej gry
Minusy
-animacja postaci
-drobne błędy techniczne
Grafika ? 9/10
Dźwięk ? 9/10
Gameplay ? 9/10
Miód ? 10/10
Ocena ? 9/10

| « poprzednia | następna » |
|---|


