EA games... Nie mam słów do tych gości. Albo całą kasę przeznaczają na coś co niczym nie różni się od fify, albo od czasu do czasu dostaną fajną licencje i wypuszczą prawdziwego killera. Takim killerem jest właśnie DEAD SPACE. Ale zacznijmy od początku... Z tym tytułem miałem same obawy... Mechanika żywcem miała przypominać tą residentową a jednocześnie tytuł miał straszyć. Nawet warto dodać ,że wiele serwisów już przed premierą okrzyknął DS "najstraszniejszą grą ever". Jak ja na to patrzyłem? Wiedziałem, że tytuł ten będzie krwisty, ostry i brutalny.Ale oczekiwałem po nim fajnej fabuły i intensywnej akcji. Co dostałem? Tytuł kandydujący do miana gry roku. Ot co.

OD POCZĄTKU
EA games... Nie mam słów do tych gości. Albo całą kasę przeznaczają na coś co niczym nie różni się od fify, albo od czasu do czasu dostaną fajną licencje i wypuszczą prawdziwego killera. Takim killerem jest właśnie DEAD SPACE. Ale zacznijmy od początku...
Z tym tytułem miałem same obawy... Mechanika żywcem miała przypominać tą residentową a jednocześnie tytuł miał straszyć. Nawet warto dodać ,że wiele serwisów już przed premierą okrzyknął DS "najstraszniejszą grą ever". Jak ja na to patrzyłem? Wiedziałem, że tytuł ten będzie krwisty, ostry i brutalny.Ale oczekiwałem po nim fajnej fabuły i intensywnej akcji. Co dostałem? Tytuł kandydujący do miana gry roku. Ot co.
DOBRE STRASZNEGO POCZĄTKI
Historia mimo, że trochę sztampowa to wciąga. W grze wcielamy się w role Issaca który razem z kilkoma towarzyszami poleciał na olbrzymi planetołamacz - USG ISHIMURA. Jak łatwo można zauważyć statek wydaje się opuszczony. Sam początek gry jest "cholernie" fenomenalny i sprawia ,że gra od samego startu daje po gębie. Gdy po awarii naszego wahadłowca wchodzimy do Ishimury już można przypuszczać ,że koszmar się rozpoczął.
W tym miejscu warto zaznaczyć iż mechanika gry jest residentowa. Sterowanie jest wyjątkowo wygodne i precyzyjne. Jednak niekiedy wkurzało mnie iż Issac poruszał się bardzo powoli.
Z kim przyjdzie nam walczyć? Sam z trudem mogę odpowiedzieć na to pytanie. Wstępnie nazywam ich humaidalnymi brzydalami. Ale tak na prawdę to ludzie którzy weszli w mutacje z nieznaną rasą obcych. Skutki mutacji są na prawdę okropne. Potwory wyglądają świetnie i na prawdę przerażają. Tym chętniej używałem przycisku L2(wciskamy go gdy nieszczęśnik leży na podłodze i nadal się rusza)by pozbawić ich głów. Trzeba w tym miejscu zauważyć, że fantastycznie wykonano dekapitacje wrogów. Krew prezentuje się pięknie a wroga można pokroić na masę kawałeczków.
Również Bossowie wyglądają równie imponująco. Warto nadmienić, że każdy z bossów ma finishera którego warto obejrzeć. Powiem tylko, że efekt nieziemski.

CZYM KROIMY?
Issac do pokonywania poczwar używa broni palnej, jednak trzeba zaznaczyć ,że spluwy są wykonane niezwykle fachowo i prezentują się rewelacyjnie. Na mnie największe wrażenie zrobił "reaper" który wystrzeliwuje we wroga ostre dyski które po kolei odcinają jego odnóża. Rewelacja. Broń zakupujemy w specjalnych magazynach za gotówkę którą uzyskujemy od zabitych poczwar lub możemy ją znaleźć w różnych skrzynkach. Również możemy ulepszać nasz pancerz i ekwipunek za pomocą "węzłów mocy" które znajdujemy w różnych kątach. Każda broń ma własne ulepszenia. Pancerz możemy też wymieniać na mocniejszy dzięki naszej gotówce w magazynach. Aby zdobyć calaka niezbędne jest ulepszenie wszystkich broni i pancerza do maximum.
Do naszej dyspozycji oprócz broni, oddane zostają też dwa moduły które pozwalają nam na zatrzymywanie na krótką chwile czasu oraz na przyciąganie i odpychanie większych przedmiotów.Wprowadza to do gry możliwość korzystania z różnych taktyk.
NIE TYLKO NA KROJENIU DEAD SPACE STOI...
Bardzo fajnym elementem Dead Space są zagadki w tak zwanej "strefie grawitacyjnej". Issac jest wyposażony w kombinezon który może go utrzymywać na podłożu bez względu na grawitacje. We wspomnianych strefach grawitacyjnych będziemy musieli albo coś przełączyć albo usunąć z nich "anomalie". Bardzo fajny pomysł wzbogacający gameplay.
Gra dzieli się na 12 rozdziałów i trzeba powiedzieć ,że przejście całych zajmie wam 15 godzin. Zapewniam ,że te 15 godzin zapamiętacie na długo i niejednokrotnie będziecie wracać do tego tytułu.

ZABÓJCZO PIĘKNE...
A jak gra stoi z oprawą a/v? Fenomenalnie!!!Oprawa graficzna jest świetna. Modele postaci są szczegółowe a co ważniejsze lokacje są niesamowicie wykonane. Tekstury są ostre i gra bardzo rzadko miewa dropy animacji.
Co do dźwięku też nie mam większych zastrzeżeń. Świetne odgłosy bestii, voice acting też niczego sobie. Wszytko na przyzwoitym poziomie.
BY NIE BYŁO ZBYT DOBRZE...
W tym miejscu muszę jednak ponarzekać.Mimo ,że gra genialna ma kilka minusów.
Wkurza mnie fakt iż nie mamy z Issaciem prawie żadnego kontaktu. Ani razu nie słyszymy jego głosu poza krzykiem w kilku miejscach. Oczywiście odczuwamy z nim ból gdy dowiaduje się...Eee lepiej przestane spoilować. Sami do tego dojdziecie. Jednak sama postać Issaca jest przedstawiona dosyć płytko. Nic prawie o nim nie wiemy.
Drugim minusem jest za dużo strzelania w grze która miała przecież przerażać. Jest kilka jump scenek ale zdecydowanie zamało. Oczywiście to ,że w grze dużo strzelałem a wynik zabitych liczony był w setkach nie przeszkadzał mi, jednak chciałbym odczuwać więcej strachu.
NA KONIEC
Więc podsumujmy. Dead Space moge spokojnie nazwać zaskoczeniem roku. Świetny klimat zaszczucia i obłędu towarzyszy nam cały czas.Historia mimo iż prosta wciąga. Mechanika gry genialna i wzbogacona o wiele fajnych nowinek. Tytuł który kandyduje do gry roku. Jasne ,że może przegrać w walce z MGS 4 czy nowym Gearsem. Ale kogo to obchodzi? Mnie na pewno nie...TO ABSOLUTNY MUST HAVE.

| « poprzednia | następna » |
|---|


